Przemoc i konflikty rodzinne w czasach COVID-19

Aktualizacja: kwi 23

Jaki mają związek przemoc, konflikty i epidemia? Gdzie szukać pomocy oraz jak regulować swoje wybuchy złości i rozbroić rodzinną awanturę? Zapraszam do lektury.


Złe czasy dla ofiar przemocy


Przemoc domowa, która najczęściej dotyka dzieci, osoby niepełnosprawne, kobiety i (rzadziej, ale również) mężczyzn jest zjawiskiem powszechnym i dla mnie tematem zawsze na czasie. Obecnie jednak zagraniczne instytucje monitorujące przemoc w rodzinie pokazują nam wyraźny wzrost liczby zgłoszeń incydentów w czasie zagrożenia chorobą COVID-19. We Francji i Hiszpanii w czasie wprowadzenia izolacji społecznej w związku z epidemią, policja zanotowała około 30-procentowy wzrost zgłaszanych przypadków przemocy w porównaniu do analogicznych okresów w roku poprzednim. Nie mamy danych dla Polski, ale przewiduje się również wzrost tego zjawiska także u nas. Możemy to wytłumaczyć tym, że przed wprowadzeniem zasad izolacji społecznej ofiary miały większą swobodę w kontaktach z rodziną i przyjaciółmi oraz dostęp do miejsc, które były bezpiecznym azylem. Mowa o takich miejscach jak praca, czy szkoła, ale również chodzi o aktywności, takie jak zwykły spacer, który mógł być wytchnieniem dla kogoś, kto spodziewał się awantury w domu. Obostrzenia rządowe realnie ograniczyły nie tylko drogę ucieczki ofiarom, ale też wsparcie instytucjonalne oraz prawne narzędzia, które miały im służyć. Organizacje samorządowe lub pozarządowe świadczące pomoc ofiarom przemocy działały do tej pory zdalnie, lub przyjmowały interesantów w ograniczonym stopniu. Natomiast przepisy, takie jak nakaz opuszczenia domu przez sprawcę przemocy (art. 11a ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie, Dz. U. Nr 180, poz. 1493), nie są obecnie dostępne ze względu na to, że sądy obecnie zajmują się tylko sprawami określonymi jako pilne, a wspomniane sprawy dotyczące eksmisji nie są za takie uznawane. Wiele osób było bądź nadal jest skazanych na przebywanie ze swoim oprawcą. Instytucje takie jak Rzecznik Praw Obywatelskich, Feminoteka, Centrum Praw Kobiet, czy Niebieska Linia nie tylko udzielają wsparcia osobom doświadczającym przemocy domowej, ale również przygotowały dla nich poradnik z instrukcjami, jak sobie z taką trudną sytuacją radzić, jak zachować bezpieczeństwo swoje i swoich dzieci oraz gdzie można szukać pomocy. Warto wspomnieć, że rząd ostatnio luzuje obostrzenia (dozwolone są już wyjścia samotne w celach rekreacyjnych np. spacer) i obiecuje znoszenie kolejnych ograniczeń. Pojawia się więc światło w tunelu.



Informacja dla mieszkańców Ełku:

  • pomoc (np. prawną lub psychologiczną) oraz informacje dla osób doświadczających przemocy można uzyskać w ełckim Miejskim Ośrodku Pomocy Społecznej w Ełku. Kontakt z pracownikami można uzyskać drogą telefoniczną lub mailową. Procedury związane z niebieską kartą są stosowane.

  • sprawcy przemocy mogą skorzystać z programu korekcyjno-edukacyjnego dla sprawców przemocy organizowanego przez Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie w Ełku. Można zapisać się na listę osób oczekujących. Kolejna edycja ruszy prawdopodobnie wraz z rozluźnieniem kolejnych obostrzeń w przestrzeni publicznej. Obecnie kontakt z PCPRem tylko telefoniczny.



Na usługach układu nerwowego


Jako przyczynę nasilenia się przemocy i konfliktów rodzinnych wskazałbym ograniczenia w przemieszczaniu się oraz natłok niepokojących informacji o zagrożeniu epidemią, kryzysem finansowym oraz niepewną przyszłością. Przebywając przymusowo w domu i frustrując się obecną sytuacją, nasze układy nerwowe radzą sobie podobnie jak układy nerwowe zwierząt zamkniętych w klatkach — walką, ucieczką, zamrożeniem lub uległością. Za kłótnie i awantury, jak pewnie możesz się domyślić, odpowiedzialna jest reakcja walki. Przybierać może ona różne postacie — od przemocy fizycznej i słownego poniżania do bardziej subtelnych form, takich jak krytykowanie czy kontrolowanie. Więc kiedy nasz już znacznie pobudzony kryzysem epidemicznym i finansowym układ nerwowy zauważy zachowanie partnera/partnerki, które mu się nie spodoba, nasze ciało zinterpretuje taki zestaw bodźców za zagrażający i uzna, że należy walczyć, żeby zachować bezpieczeństwo. Nasza reakcja walki pobudza układ nerwowy naszych domowników, co może uruchomić ich reakcję walki i kłótnia gotowa. Wszystkie zamiecione pod dywan problemy rodzinne sprzed epidemii mogą z całym impetem powrócić pod byle pretekstem.


Reguluj reakcję walki


UWAGA!:

  • Ten poradnik jest dla osób, które zmagają się z własną skłonnością do wybuchów złości. Może okazać się pomocny, choć nie zastąpi psychoterapii lub innej formy specjalistycznej pomocy w przypadku dużego nasilenia tego problemu.

  • Jeśli mieszkasz z domownikiem/domowniczką, który/a reaguje agresją bez względu na Twoje próby załagodzenia konfliktu to być może doświadczasz przemocy. Po więcej informacji zapraszam Cię do pierwszego akapitu w tym artykule.


Po pierwsze należy wiedzieć, że jest się pod wpływem reakcji walki. Nie jest to proste, bo aktywność układu limbicznego — ośrodka mózgu, który m. in. sygnalizuje ciało o zagrożeniu — hamuje aktywność kory przedczołowej — innego ośrodka mózgu (naszą wieżę obserwacyjną) odpowiedzialnego m.in. za świadomość i kontrolę naszego zachowania. Znasz to uczucie, kiedy zdajesz sobie sprawę, że mówiłeś/coś przykrego dla innych i zaczynasz tego żałować, kiedy emocje po kłótni opadną? Albo, kiedy partner/ka opowiada Ci przebieg kłótni, a Ty zauważasz, że nie pamiętasz, abyś mówił/a lub robił/a coś podobnego? To jest wynik słabej aktywności kory przedczołowej, kiedy doświadczamy dużego stresu. Dlatego naszym zadaniem jest włączać wieżę obserwacyjną, ponieważ wtedy uspokaja się układ limbiczny — nasz ośrodek alarmowy, a wraz z nim reguluje się reakcja walki.


Krok 1 - Świadomość


Pierwszym krokiem do wyciszenia reakcji walki jest nauczyć się ją w sobie zauważać najszybciej jak się da. Być może początkowo będzie to możliwe dopiero kilka godzin lub kilka minut po fakcie, czyli po kłótni. Nie zrażajmy się tym bo to normalne. Nie krytykujmy się też za nieudane próby powstrzymania swojej reakcji walki, ponieważ to tylko pogorszy sprawę. Zabawmy się we wnikliwego kronikarza. Załóżmy sobie zeszyt i kiedy zdamy sobie sprawę z tego, że działaliśmy pod wpływem reakcji walki, odnotujmy wszystkie nasze reakcje w czasie awantury. Zwracajmy uwagę na nasze emocje, postawę ciała, sensacje cielesne, myśli oraz to, na czym koncentrujemy nasz wzrok w czasie kłótni. Oto lista potencjalnych reakcji, na które możemy zwracać uwagę:

  • przyspieszony oddech i szybsze bicie serca,

  • zawężanie się uwagi i pola widzenia (laserowo) do potencjalnego źródła zagrożenia,

  • świdrujące lub podejrzliwe spojrzenie,

  • napięcie mięśni całego ciała, a szczególnie kończyn i szczęki,

  • wysuwanie się klatki piersiowej i szczęki do przodu,

  • zamaszyste gesty rękoma, wytykanie palcami,

  • cedzenie słów przez zęby, podniesiony ton głosu.


Jeśli mimo wszystko trudno Ci obserwować się w ten sposób, możesz poprosić cierpliwych wobec Ciebie domowników o uprzejme zasygnalizowanie Ci, gdy zauważą Twoją reakcję walki. Taki zewnętrzny sygnalizator może pobudzić Twoją świadomość, kiedy reakcja walki ogranicza w znacznym stopniu działanie Twojej kory przedczołowej.


Kiedy już uda Ci się  dostrzec swoją reakcję walki w trakcie jej działania, czyli kiedy pojawi Ci się w głowie mniej więcej taka myśl — O! Jestem pod wpływem reakcji walki! - zauważysz coś bardzo wyczekiwanego. Pojawi się przestrzeń w Twojej głowie, aby zadać sobie pytanie: Czy ja na pewno chcę się tak zachować w tej sytuacji? Możesz świętować, bo to jest ogromny sukces. Oczywiście nadal możesz mieć uczucie, że niewiele wystarczy, żeby ponownie stracić panowanie nad sobą, ale będzie to dobry moment, żeby przejść do kroku drugiego.


Krok 2 - Oddech


W związku z tym, że reakcja walki jest reakcją fizjologiczną, dlatego też powinniśmy pracować z naszym ciałem, żeby ją wyregulować. Jedyną czynnością życiową, na którą możemy świadomie wpływać, oraz która jest ściśle związana z częścią układu nerwowego odpowiedzialnego za reakcję na zagrożenie, jest nasz oddech. Ten związek jest wyraźny do tego stopnia, że kiedy bierzemy wdech to nasze serce przyśpiesza i inicjuje się reakcja stresowa, a kiedy robimy wydech serce oraz reakcja stresowa zwalniają. Wobec tego zachęcam Cię do zmiany sposobu oddychanie na taki:


  1. Weź wdech nosem i bardzo powoli wydychaj nosem powietrze do momentu, aż Twoje płuca będą puste.

  2. Zrób 2-sekundową pauzę i weź kolejny wdech, po czym ponownie powoli wydychaj powietrze nosem do opróżnienia płuc.

  3. Powtarzaj całą procedurę kilka razy.

  4. Dla pogłębienia efektu regulacji możesz wydychać powietrze z dźwiękami hmmmm lub wuuuuuu wywołującymi w naszej twarzy wibracje.

  5. Dla dodatkowego pogłębienia efektu możesz dodać rozluźnianie spojrzenia z laserowo świdrującego jeden punkt otoczenia do łagodnego spojrzenia pozwalającego obejmować szerokie pole widzenia.


Badania pokazują, że takie ćwiczenie oddechowe (praktykowane regularnie przy różnych okazjach) jest w stanie bardzo szybko pomóc nam wyregulować reakcję walki do takiego stanu, który umożliwia nam dostroić się do osoby z nami skonfliktowanej i jej także w ten sposób pomóc wyregulować reakcję walki.


Dajcie znać co o tym myślicie!




62 wyświetlenia

Wylecztraume.pl © 2019 | Wszystkie prawa zastrzeżone